Nasi poeci

Kazimierz Przerwa-Tetmajer (1865-1940)
Góral z Ludźmierza. Turysta i taternik – brał udział w pierwszym wejściu na Staroleśny Szczyt. Jego klimatycznymi wierszami zachwycała się młodopolska bohema, był jednym z symboli dekadentyzmu. Jego imieniem nazwano przełęcz w masywie Gerlachu, a Towarzystwo Tatrzańskie nadało mu tytuł członka honorowego. Jak przystało na poetę, miał bardzo skomplikowane życie osobiste.

Adam Asnyk (1838-1897)
Kaliszanin. Poeta i filozof. Członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, podróżnik, społecznik, powstaniec. Bardziej epicki niż liryczny, bardziej intelektualista niż poeta. W jego wierszach jest cała droga duchowa człowieka: od apostazji po uwielbienie. Miłośnik letnich wieczorów w górskim krajobrazie.

Franciszek Siła-Nowicki (1864-1935)
Krakus. Lewicujący dziennikarz, taternik, nauczyciel. Młodopolski poeta, który wydał tylko jeden tomik swoich wierszy. W historii turystyki zapamiętany jako autor koncepcji Orlej Perci – najtrudniejszego szlaku w polskich górach. Upamiętniony w Tatrach przełęczą jego imienia w masywie Buczynowych Turni.

Jerzy Liebert (1904-1931)
Częstochowianin. Jeden z najbardziej niezwykłych i intrygujących poetów międzywojnia. Pełen niezwykłego ducha. Skamandryta. Leczył gruźlicę w karpackiej Worochcie. Zmarł o wiele za młodo.

Jan Kasprowicz (1860-1926)
Pochodził spod Inowrocławia. Jeden z najwybitniejszych poetów polskich, przez niektórych uważany za wieszcza. Targany sprzecznościami, miał burzliwe życie pełne zwrotów. Lwowski „bikiniarz z fin de siecle” który został rektorem Uniwersytetu Jana Kazimierza. Autor fenomenalnego zbioru „Krzak dzikiej róży”. Pod koniec życia związany z zakopiańską bohemą i willą Harenda. Jeden z symboli zakopiańskiej Młodej Polski.

ks. Karol Wojtyła (1920-2005)
Wadowiczanin. Już jako Jan Paweł II powiedział, że gdyby nie został papieżem to nikt by nie czytał jego wierszy. Aktor, poeta, dziennikarz, filozof, mistyk, prorok naszych czasów. Zapalony turysta, miłośnik gór. Człowiek, który nie zmarnował ani jednej sekundy ze swojego życia. Najlepszym pomnikiem jest czytanie jego słów.

ks. Jan Twardowski (1915-2006)
Warszawiak. Zapamiętany na zawsze w słowach „spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Ksiądz-poeta. Kawaler Orderu Uśmiechu. W jego wierszach jest genialna prostota relacji pomiędzy ludźmi i bogiem. O Bogu pisać prościej i piękniej się już nie dało.

ks. Konstanty „Podtatrzanin” Maniewski
(do uzupełnienia)